W ostatnich latach wielu maturzystów wpisuje w wyszukiwarkę pytania „matura od 50 procent od kiedy”, „czy matura będzie od 50%”, „czy trzeba będzie mieć 50 procent żeby zdać maturę” oraz „czy próg zdawalności matury zostanie podniesiony”. Powodem są pojawiające się co jakiś czas informacje o możliwych zmianach w egzaminie maturalnym.
Najkrótsza odpowiedź brzmi: obecnie nie obowiązuje matura od 50 procent. Aby zdać maturę, nadal należy uzyskać co najmniej 30% punktów z każdego przedmiotu obowiązkowego. Nie ma również uchwalonych przepisów, które wprowadzałyby próg zdawalności na poziomie 50%.
Na ten moment nie. W przestrzeni publicznej wielokrotnie pojawiały się dyskusje dotyczące podniesienia progu zdawalności matury. Rozważano różne warianty – od 35%, przez 40%, aż do 50%.
Nie oznacza to jednak, że takie zmiany zostały wprowadzone. Obecnie maturzyści nadal zdają egzamin na dotychczasowych zasadach.
Temat stał się głośny po wypowiedziach przedstawicieli Ministerstwa Edukacji. W 2023 roku minister edukacji Przemysław Czarnek mówił o możliwości podniesienia progu zdawalności matury w przyszłości. W mediach pojawiały się informacje sugerujące, że nowy próg mógłby wynosić od 35% do nawet 50%.
Były to jednak zapowiedzi i rozważania dotyczące możliwych zmian, a nie obowiązujące przepisy.
Tak. Dyskusje o wyższym progu zdawalności pojawiały się już wiele lat temu. Już w 2016 roku rozważano możliwość wprowadzenia wyższych progów dla egzaminów rozszerzonych, a w debacie publicznej pojawiały się wartości 40% oraz 50%.
Ostatecznie takie rozwiązania nie zostały jednak wdrożone w formie obowiązujących zasad egzaminacyjnych.
Obecnie maturzysta musi zdobyć minimum 30% punktów z każdego przedmiotu obowiązkowego:
Dodatkowo należy przystąpić do co najmniej jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym. Wynik z rozszerzenia nie decyduje jednak o zdaniu matury.
Zwolennicy wyższego progu argumentują, że obecne 30% jest stosunkowo niskim wymaganiem i nie zawsze odzwierciedla rzeczywisty poziom wiedzy absolwentów.
Według nich wyższy próg mógłby zwiększyć rangę egzaminu maturalnego oraz zachęcić uczniów do bardziej systematycznej nauki.
Przeciwnicy zmian wskazują, że tak wysoki próg mógłby znacząco zwiększyć liczbę osób niezdających matury.
Matura pełni funkcję egzaminu kończącego szkołę średnią oraz przepustki na studia. Dlatego każda propozycja zaostrzenia wymagań wywołuje szeroką debatę wśród nauczycieli, uczniów i rodziców.
Nie ma obecnie informacji wskazujących, że w 2027 roku próg zdawalności zostanie podniesiony do 50%.
Jeżeli w przyszłości pojawią się jakiekolwiek zmiany, zostaną one ogłoszone z odpowiednim wyprzedzeniem przez Ministerstwo Edukacji oraz Centralną Komisję Egzaminacyjną.
Na dziś nie ma powodów do niepokoju. Obowiązują aktualne zasady egzaminacyjne, a próg zdawalności wynosi 30%.
Znacznie lepiej skupić się na systematycznej nauce, rozwiązywaniu arkuszy maturalnych oraz utrwalaniu najważniejszych działów matematyki niż na spekulacjach dotyczących przyszłych reform.
Obecnie nie ma przepisów wprowadzających próg zdawalności matury na poziomie 50%.
Nie ma takich obowiązujących regulacji. Nadal obowiązuje próg 30%.
Nie. Aktualnie wystarczy uzyskać minimum 30% punktów z przedmiotów obowiązkowych.
Temat pojawiał się w debacie publicznej, jednak obecnie nie ma uchwalonych przepisów podnoszących próg do 50%.
Matura od 50 procent nie obowiązuje i obecnie nie ma przepisów wprowadzających taki próg zdawalności. Informacje o możliwych zmianach pojawiały się w wypowiedziach polityków oraz mediach, jednak do tej pory nie zostały wdrożone. Aktualnie maturę zdaje się po uzyskaniu minimum 30% punktów z przedmiotów obowiązkowych.